Do niedawna bruksizm był problemem wyłącznie stomatologicznym. Dziś traktowany jest również jako parasomnia, czyli zaburzenie snu. Dobra wiadomość jest taka, że można go leczyć. W jaki sposób? Sprawdź w poniższym artykule.

Wiele osób boryka się z tym problemem, choć nie każdy zdaje sobie z tego sprawę. Wydawać by się mogło, że zgrzytanie zębami podczas snu czy nieświadome ich zaciskanie nie jest niczym groźnym. W rzeczywistości jest zupełnie inaczej. Bruksizm wymaga leczenia.

Nieleczony może prowadzić do poważnych powikłań, w tym przewlekłego bólu głowy i zmian w stawach skroniowo-żuchwowych. Z czasem napięcie mięśniowe twarzy może także przenieść się na inne partie ciała i dotknąć bólem kolejne obszary.

Czym jest bruksizm?

Bruksizm to nic innego jak nawykowe, nieświadome tarcie zębami żuchwy o zęby szczęki. Wiele osób określa go jako „zgrzytanie zębami”. Zwykle pojawia się u ludzi w przedziale wieku od 25 do 45 lat. Niestety coraz częściej jest diagnozowany również u dzieci.

Przypadłość traktowana jest w dwojaki sposób. Z jednej strony jest zaliczana do parasomnii, a więc zaburzeń, które pojawiają się podczas snu lub wybudzania sią. Z drugiej – jest traktowana jako zaburzenie układu ruchu narządu żucia.

Przyczyny bruksizmu

Do niedawna uważano, że przypadłość bierze się ze stresującego stylu życia, a osoby na nią cierpiące w ten właśnie sposób odreagowują napięcie emocjonalne. Dziś już wiadomo, że nie jest to jedyna przyczyna bruksizmu. Wśród pozostałych wymienia się wady zgryzu, anatomiczne wady w obrębie szczęki, niewłaściwie prowadzone leczenie stomatologiczne, a także:

  • zaburzenia hormonalne
  • choroby przewodu pokarmowego
  • niedobory witamin
  • niedobory magnezu
  • zaburzenia natury psychicznej (stany lękowe, depresja)
  • obecność pasożytów w organizmie

Objawy bruksizmu

Wiele osób jest nieświadoma, że cierpi na bruksizm, bo zgrzytanie zębami ma miejsce podczas snu. Jednakże o tym jakże dokuczliwym schorzeniu mogą świadczyć pojawiające się bóle zębów i ich nadwrażliwość.

Wśród innych symptomów wymienia się uporczywe bóle głowy i szczęki, ból twarzy i szyi. Charakterystyczne jest także ścieranie, pękanie i rozchwianie zębów.

U niektórych osób pojawia się szum w uszach oraz zmęczenie. Typowe są również zmiany w obrębie szczęki i żuchwy, które, zaniedbane, prowadzą do pojawienia się stanów zapalnych dziąseł i okolic zębów.

Formy leczenia bruksizmu

Leczenie bruksizmu może przybierać różne formy. Zalecane jest leczenie stomatologiczne, ortodontyczne, niekiedy psychiatryczne lub psychologiczne. Najważniejsze to znaleźć przyczynę problemu, a dopiero później wdrożyć właściwą terapię.

I tak na przykład w przypadku zaburzeń na tle natury psychicznej, istotnym elementem leczenia jest psychoterapia połączona z ćwiczeniami relaksacyjnymi. Czasami niezbędna okazuje się farmakoterapia.

Leczenie stomatologiczne polega na zastosowaniu specjalnej szyny. Jest to tak zwana szyna relaksacyjna. Zakładana przed snem, zapobiega zgrzytaniu zębami w nocy.

Wśród innych metod leczenia wymienia się botoks. Toksyna botulinowa, którą wstrzykuje się w żwacze, osłabia je i tym samym przynosi pacjentowi ulgę.

A jak pomóc sobie doraźnie, na przykład w przypadku dolegliwości bólowych szczęki lub głowy? Gdy boli szczęka, dobrze jest przyłożyć do niej kostki lodu. W przypadku bólu głowy zaleca się rozluźniający masaż ramion i karku.

Zmniejszenie bruksizmu dzięki masażowi kobido

Idealnym wsparciem w leczeniu bruksizmu jest masaż kobido. Łączy on tradycyjne japońskie koncepcje medyczne z różnymi technikami manipulacji rękami.

Przez to, że działa kompleksowo na wiele poziomów tkanek głębokich, powięzi, mięśni i przyczepów mięśniowych, skutecznie zmniejsza uczucie stresu i nieprzyjemnego napięcia. Pozwala osiągnąć spektakularne efekty zdrowotne i wizualne.

Masaż kobido odpręża i relaksuje. Niweluje napięcie mięśniowe, a przede wszystkim zmniejsza sztywność mięśni twarzy. Łagodzi również bóle głowy – częsty skutek bruksizmu.

Bardzo ważne w tym wszystkim jest to, że zabieg nie tylko pozwala zmniejszyć dokuczliwą dolegliwość, ale także koryguje zmiany powstałe na skutek jej występowania. Z kolei dodatek masażu transbukalnego, rozpręża mięśnie od środka, niwelując nawet bardzo widoczne deformacje chorobowe.